27 Hygge: skandynawski luz, który możesz mieć w domu!

notino.pl  |  26. 9. 2018  |  Dodaj komentarz

skandynawski styl

Wyobraź sobie kanapę, na niej miękki koc. Otulasz się nim, w ręku mając filiżankę herbaty, a na kolanach książkę. W kominku trzaska ogień, w mieszkaniu migocze światło świec, a całość dopełnia kojący zapach. Tak wygląda filozofia, którą (przede wszystkim) w Danii nazwano stylem hygge. Styl życia, wyznawany przez większość mieszkańców Północy. Jak dać się skusić hygge?

Kiedy w 2016 r. w tzw. Raporcie o szczęściu, opracowanym przez Uniwersytet Columbia w Nowym Jorku podano, że najszczęśliwszym narodem na świecie są Duńczycy, wszyscy zadawali sobie pytanie, dlaczego. Odkryto, że stoi za tym ich styl życia (czytaj „hjuge“). Styl, który zadomowił się na północy pod koniec XX wieku i który odpowiada za ogólną pogodę ducha w krajach skandynawskich.

Całkiem logiczne jest, że otoczeni przyjaciółmi, rodziną, cieszący się magią chwili i pięknem zwykłych dni Duńczycy są najszczęśliwsi na świecie. Ty też możesz jednak wyczarować sobie styl hygge!

Intymna atmosfera

Dużo zależy od detali. Styl skandynawski i hygge charakteryzuje stosowanie drewna, koloru białego i dodatków, przede wszystkimi świeczek. Tworzą one atmosferę, ale same w sobie też często pełnią funkcje dekoracyjne. Tak jak te, amerykańskiej marki Paddywax, sprzedającej świece w opakowaniach, które można wykorzystać później jako miseczki na klucze, spinki czy kwietnik (specjalna seria Paddywax Sonor jest nie do podrobienia).

Ważny jest zapach

Oczywiście są to świece zapachowe, ponieważ przy hygge bardzo ważny jest zapach! Na przykład kombinacja bergamotki i świeżej figi? Albo tytoniu i paczuli? Różowy pieprz z pomelo? Wybieraj i rozkoszuj się. Możesz też wypróbować specjalną serię świeczek Paddywax Hygge! Daję głowę, że połączenie wetiweru i cynamonu rzuci Cię na kolana! A jeśli nie, spodobają Ci się świece innych marek, takich jak Woodwick czy DW Home.

Magiczne dyfuzory i spółka

Poszukując hygge warto też przetestować dyfuzory. Zwłaszcza te, marki Baobab podbiją Twoje serce! Szczególnie taki zapach, jak Feathers?! Pokochasz też lampy katalityczne! Idealnie harmonizują przestrzeń, dosłownie oczyszczają powietrze i również świetnie wyglądają. Do sprawdzonych marek należą Ashleigh & Burwood London lub Maison Berger Paris.

lampy

 

A w mieszkaniu wstawimy… odświeżacz powietrza!

Jeżeli chodzi o zapachy do wnętrz, nie można zapomnieć o odświeżaczach powietrza. One też mogą być doskonale hygge, a na notino są ich setki. Gdybym jednak miała polecić któreś z nich, muszę wspomnieć swoje ulubione Bath & Body. Może zapach Black Cherry Merlot? Boski jest też wariant Endless Weekend, Spiced Appled Tody i inne. Wśród produktów tej marki znajdziesz zresztą jedne z najlepszych świec zapachowych ever. Wybieraj więc: grube koce, dobre książki i detale, które ozdobią i wypełnią zapachem wnętrze tak, aby można było cieszyć się stylem hygge!

KONKURS:

Do hygge możesz się też zbliżyć dzięki naszemu konkursowi! Walczymy w nim o trzy fantastyczne świece DW Home. Chcesz dostać jedną z nich? Wpisz w komentarzu pod artykułem:

W którym roku ogłoszono oficjalnie, że Dania jest najszczęśliwszym krajem świata? Czego Ty potrzebujesz, aby poczuć pogodę ducha zgodnie z filozofią hygge?

hygee

 

Konkurs trwa do środy 03.10. Dzień później ogłosimy nazwiska szczęśliwców, którym prześlemy świece, co pozwoli im zrobić krok naprzód w budowaniu wymarzonego „domu hygge”…. Powodzenia!

 Serdecznie gratulujemy wygranej Joannie, Sandrze i Annie :)

Powiązane produkty

Komentarze

27 komentarzy

Komentarze do artykułu:
Karolina  |  3. 10. 2018 14:31:46
W 2016 roku Dania została oficjalnie uznana za najszczęśliwszy kraj świata. Aby poczuć pogodę ducha zgodnie z filozofią hygge: - Funduję sobie elektroniczną pustynię i odcinam się od natłoku informacji. Wyłączam TV, telefon, komputer. Nie siadam przed laptopem, nie przeglądam stron i portali społecznościowych. - Mój dom to moje schronienie- otoczenie, w którym przebywam, jest istotne. Staram się, aby mój dom był przytulny i miał dobrą energię. Zapalam świece, stawiam bukiet kwiatów na stole. Otaczam się przedmiotami, które przypominają mi miłe chwile- pamiątki z podróży, zdjęcia, które złapały chwile szczęścia. - Przytulanie się i obecność bliskiej mi osoby koją nerwy i działają relaksująco. - Ciepła aromatyczna kąpiel to świetny pomysł, by uspokoić się i odprężyć. Można też posłuchać muzyki, poczytać książkę albo po prostu popatrzeć się przez okno.
odpowiedz
Ania  |  3. 10. 2018 11:02:37
Hygge w moim wykonaniu to ukochany pies u mego boku, który zastępuje mi jednocześnie miękki koc (gładka sierść), rozpalony kominek (psy potrafią grzać lepiej niż termofor!) i zapachowe świecie (jeśli wąchaliście kiedyś czystego psa, to wiecie o czym mówię ;D). A Danię ogłoszono najszczęśliwszym spośród narodów świata w 2016 roku.
odpowiedz
Karolina  |  3. 10. 2018 10:56:00
Rok 2016 okazał się dla Danii pomyślny nadając jej tytuł najbardziej szczęśliwego kraju. Gdy rano wstaję i mogę zmielić ziarna kawy i zaparzyć pyszny, aromatyczny napój dla Naszej dwójki. Gdy podchodzę do okna z którego rozpościera się widok na las, dotykam kaloryferów a one są gorące i wtedy może wiać i padać. Gdy wieczorem po długim dniu sypie do wanny sól o ulubionym różanym zapachu i leże w gorącej wodzie a ON przychodzi do łazienki z gitarą i śpiewamy różne piosenki. To jest dla mnie hygge. Poczucie bezpieczeństwa i otaczanie się ludźmi i przedmiotami, które nas uszczęśliwiają i wprowadzają harmonię oraz spokój do naszego życia :)
odpowiedz
Monika  |  2. 10. 2018 18:44:35
Chcąc poczuć pogodę ducha zgodnie z filozofią hygge zaczynam słuchać muzyki. MUZYKOTERAPIA, zapewnia mi energię do działania. Jak wiadomo muzyka od lat łagodzi obyczaje, dodaje mi energii do działania i sprawia, że świat wydaje się piękniejszy. Ze słuchawkami na uszach marzenia są na wyciągnięcie ręki, cele są łatwiejsze w realizacji, natłok zajęć mniejszy, a uśmiech na twarzy szerszy. Poziom endorfin w moim ciele wzrasta, a ja uzyskuje wewnętrzną równowagę. Muzyka ładuje moje osobiste baterie. Z nią w serce jestem naprawdę szczęśliwa. Chce mi się iść do przodu i pokonywać przeszkody rzucane pod nogi. Ba! Muzyka sprawia, ze chce mi się żyć pełną piersią, rozwijać swoje pasje i wstawać po upadku. Dzień bez muzyki jest stracony, a ja niezadowolona. Relaks z muzyką jest niezastąpiony, więc od niego zaczynam każdy dzień!  
odpowiedz
Krystyna  |  2. 10. 2018 18:36:55
Moim sposobem na uzyskanie spokoju ducha jest domowe Spa, odbywające się według ustalonego planu: I Wyłączam telefon, dzwonek do drzwi i rozpraszające światła. II Zapominam o problemach, troskach i natłoku obowiązków. Zostawiam je przed drzwiami od łazienki. III Wlewam ciepłą wodę do wanny. Dodaje ulubiony olejek, który wyczaruje dla Mnie kolorową piane. IV Zdejmuje ubranie, zrzucam z Siebie przytłaczający ciężar noszony na barkach przez cały dzień. V Zapraszam do kąpieli płatki róż i sól żurawinową. Czuje się jak księżniczka. VI Wykorzystuje odżywczą moc masła shea, olejku argonowego i olejku kokosowego. VII Nie zapominam o doborowym towarzystwie herbaty żurawinowej, przekąsek w postaci owoców i ulubionej książki. VIII Czcze miękkość, komfort nawilżenia i aksamitną gładkość skóry. IX Włączam ulubioną muzykę. X Funduje Sobie dawkę beztroskiego lenistwa i odkrywam sposób na prawdziwe PIĘKNO.
odpowiedz
Magdalena  |  2. 10. 2018 16:47:15
W artykule z dnia 23 października 2013 znalazłam pierwszą wzmiankę o tym, że Dania znalazła się na pierwszym miejscu jako najszczęśliwszy kraj świata 😀 Inne artykuły wskazują również rok 2016. Zdecydowanie kocham przytulne wnętrza, oraz pyszne aromatyczne herbaty, najlepiej zielone, lub żółte, ale zdarza mi się też pić białą herbatę. W miejscu w którym przebywam, jest zawsze dobre oświetlenie, które dodatkowo poprawia nastrój i samopoczucie. Kocham świece, im klimat i zapach jest bardzo romantyczny, co dodatkowo miło tworzy atmosferę. Świece towarzyszą zawsze mi i mojemu ukochanemu, podczas wspólnych wieczorów. Dodatkowo ukochany kot na kolanach lub tuż obok. A w okresach od jesieni do końca zimy, palimy nawet często w kominku 😉
odpowiedz
Iza  |  2. 10. 2018 14:24:32
też wyczytałam, że oficjalnie w 2016 przyznano Danii ten tytuł:) Czego ja potrzebuje? Zdecydowanie pysznej herbaty, pachnącej świecy i ciepłego koca. Czy może być coś bardziej hygge?:)
odpowiedz
Magda  |  2. 10. 2018 11:52:17
Skończcie z tym 2016. Wypadałoby najpierw doczytać zanim zabierze się głos. https://mobile.natemat.pl/79491,dania-wybrana-najszczesliwszym-krajem-swiata-co-na-to-wplywa
odpowiedz
Emilia  |  2. 10. 2018 10:48:07
Oficjalnie Dania została ogłoszona najszczęśliwszym krajem na świecie w 2016 roku. Moje hygge to ciekawa książka, która potrafi mnie oderwać od rzeczywistości na długi dzień tym bardziej, że wieczory będą coraz dłuższe i chłodniejsze po książkę sięgam wtedy częściej przykryta kocem z kubkiem owocowej herbaty, której smak przypomina mi słońce i letnie temperatury. Nastroju dodaję sobie zapalając zapachową świecę której delikatny zapach wycisza mnie i relaksuje wtedy też robię sobie małe spa w zaciszu mojej łazienki w postaci kąpieli z dodatkiem soli himalajskiej wzbogaconej płatkami suszonej róży i kwiatami lawendy.
odpowiedz
Paulina  |  2. 10. 2018 8:19:25
Był rok 2016 - wówczas oficjalnie ogłoszono, że Dania jest najszczęśliwszym krajem na świecie. Wcale się temu nie dziwię, gdyż ich styl życia zwany hygge wywołuje u mnie poczucie radości już nawet wtedy, gdy tylko o nim czytam. Myślę, że bardzo go potrzebuję - wręcz przyciąga mnie do siebie jak magnes. Chcę tak żyć. Potrzebuję spokojnej, nastrojowe atmosfery - wyciszenia chociażby na godzinkę czy dwie wieczorem w swoim domowym zakątku, urządzonym w minimalistycznym stylu w stonowanych jasnych kolorach. Tam lubię przebywać po ciężkim dniu i w każdej wolnej chwili. Rozstawiam zapachowe świeczki, rozsiadam się z wyciągniętymi nogami, czasem otulam się kocem i chłonę zapach... ciszy i spokoju wyzwalany za pomocą innych przyjemnych płynących ze świec, dyfuzorów odświeżaczy powietrza. Mogę wtedy wyobraź sobie, że jestem wszędzie i poczuć magię tego miejsca wywołującą we mnie radość i uczucie błogostanu. Hygge to mój styl, który sprawia, że jestem szczęśliwa w najprostszy z możliwych sposobów.
odpowiedz
Bożena  |  2. 10. 2018 0:45:31
Oficjalnie- w 2016 roku. Jestem gotowa na hygge. Przyszedł czas by wysiąść z pociągu o nazwie kariera- dość już tego pędu, braku czasu dla siebie i bliskich, ciągłego wyścigu szczurów i wmawianiu mi, że muszę tylko bardzo chcieć i mocniej pracować. Po latach szalonego pędu ostro hamuje i spoglądam w moje wnętrze, które pragnie spokoju, miłości i bliskich. Zacznę od wyprowadzki w rodzinne strony na wieś, urządze dom po swojemu- minimalistycznie, by nic nie zaburzało mojej odbudowanej równowagi. Otule swoje wnetrza ciepłem świec i miłością najbliższych ludzi. Chce poczuć piękno świata, mijające sekundy , minuty i godziny. Chce zatopić się w grubym, własnoręcznie splecionym kocu z książką w ręku i kubkiem gorącej czekolady. Potrzebuję wsłuchać się w swoje potrzeby i zapewniać ich spełnienie. Zgodnie z hygge chce być spokojna i szcześliwa
odpowiedz
Marta  |  1. 10. 2018 22:53:55
Danię ogłoszono najszczęśliwszym krajem świata w roku 2016. Czego Ty potrzebuje, aby poczuć pogodę ducha zgodnie z filozofią hygge? Chwil z moimi najbliższymi. Spacerów na świeżym powietrzu, z dala od elektroniki, komórek, komputera - wszystkiego co nas w nadmiarze otacza i wciąga izolując wzajemnie od siebie. Staram się celebrować wspólne chwile. Takimi "świętymi" porami dnia są posiłki. W tygodniu obiadokolacja kiedy to razem zasiadamy do stołu i cieszymy wspólna chwilą. Mały rytuał ;) Uwielbiam dodatkowo w domu zapach ciasta, ciepło-rodzinnie mi się kojarzy. Wiec zwłaszcza w weekendy gości w naszym domu. Zwłaszcza kocham zapach piernikowy, waniliowy, cynamonu... - dlatego często pojawiają się w moim domu też świece o takim zapachu. Relaksują i nadają klimat.
odpowiedz
Eliza  |  1. 10. 2018 21:55:17
2016r. Dobre kadzidła lub olejki eteryczne wokół porządek i wygodna kanapa.
odpowiedz
Magdalena  |  1. 10. 2018 20:56:22
Dania została oficjalnie ogłoszona najszczęśliwszym krajem w 2016 roku. Zdecydowanie w moim życiu na co dzień brakuje filozofii Hygge - ależ zazdroszczę tego Duńczykom! Codzienna szara monotonia - praca, obowiązki domowe - te same czynności sprawiły że nawet odpoczynek przy ulubionej muzyce, książce czy wtulanie w ulubiony kocyk nie sprawa już tyle przyjmeności co kiedyś. Kolorowe ściany blekną razem z moim samopoczuciem. W moim małym mieszkanku brakuje tego "czegoś" co sprawi że znów kolory będą żywsze a moje samopoczucie stanie na nogach. Myślę że relaksujący zapach lawendy zdecydowanie ukoiłby codzienne nerwy i odbudowałby moje siły witalne dzięki czemu czerpałabym więcej radości z życia :-)
odpowiedz
Kasia  |  1. 10. 2018 20:09:54
Wydaje mi się,że po raz pierwszy określenie to przyznano jej w 2008r., przynajmniej tak doczytałam się w Internecie ;) A właśnie nastaje powoli idealna pora by swój stan hygge uprawiać dowoli. Czyli, gdy za oknem szaro i chłodno, ja zapalam zapachowe świece, włączam przyjemną dla ucha muzykę (np nastrojowe piosenki Korteza),a czasami delektuję się po prostu ciszą, parzę swoją ulubioną herbatkę imbirową i wbijam pod kocyk z książką. "Lubię ten stan, cisza ja i czas, papapapa ..." ( śpiewała Kasia Nosowska )
odpowiedz
Anna  |  1. 10. 2018 16:46:04
Danię ogłoszono najszczęśliwszym krajem świata w 2016 roku. Do mojego własnego hygge nie potrzeba wiele. Wystarczy wygospodarować trochę zaplanowanego czasu tylko dla siebie (i /lub swoich ulubionych ludzi). Moją chwilą hygge może być nieśpieszny poranny prysznic, podczas którego poświęcam parę minut na pachnący pomarańczami peeling. Skupiam się na tu i teraz, na otaczającym mnie zapachu, czy ciepłym strumieniu wody. Zamiast szybkiej kawy w biegu, przygotowuję sobie spokojne śniadanie z domową pastą z pstrąga, bez radia i telewizji, zasiadam pod ulubionym kocem, przy małej lampce, z kotem mruczącym w pozycji krewetki na moich kolanach. Gdy tego potrzebuję tworzę swoją spokojną przestrzeń, pozwalam sobie zadbać o swój czas, dać sobie chwilę ukojenia, uśmiechnąć się do siebie czasem w lustrze, czy spotkać się z paczką przyjaciół by zagrać w grę „bez prądu”. Wieczorem, gdy coś mnie trapi zakładam wygodne buty i wychodzę pobiegać nad pobliski zalew, bez liczenia kroków i kilometrów, skupiam się raczej na orzeźwiającym powietrzu, szeleszczących drzewach, docierających do mnie kolorowych światłach. Po powrocie przygotowuję sobie ulubioną ziołową herbatę, rozpalam przyjemnie trzaskającą świecę, twarz otulam maseczką i idę wygrzać się w wannie. Najbardziej hygge jest jednak dla mnie w te zwyczajne dni, gdy zmęczona po pracy krzątam się po kuchni, w garnku gotuje się rozgrzewająca zupa dyniowa, a ja podśpiewuję Lanę del Rey, tak jakby nikt nie słyszał. Gibię się w tę i we w tę, po czym do tego gibania dołącza do mnie mój mąż wraz z gitarą – i wtedy to już w ogóle jest bardzo hygge! :)
odpowiedz
Zuzanna  |  1. 10. 2018 16:08:30
Dzień Dobry.Danię ogłoszono najszczęśliwszym krajem na świecie w 2016 roku. Ponoć Dania bije rekordy odnośnie umilania sobie dnia i nocy światłem płynącym od świec i lampionów. To samo można zobaczyć u mnie, jesienią i zimą szczególnie umiłowałam sobie zapalanie świec zapachowych czy też zwykłych podgrzewaczy w kominku zapachowym.Świece królują również u mnie w ciągu lata na stole przy którym spożywam posiłki. Poza świecami umilam sobie życie na łonie natury, jeśli nie jest to ogród z rozwieszonymi nad głową lampionami to są to pola z dala od zgiełku miasta gdzie and głową mam gwiazdy. Oczywiście 90% przyjemności dają chwile spędzone w miłym gronie przyjaciół lub rodziny.Są też wieczory gdzie w samotności zaszywam się w kącie z dobrą książką i kubkiem aromatycznej herbaty lub kawy z przyprawami. Można by opowiadać w nieskończoność o umilaniu sobie czasu, jednak nieraz z braku czasu czy też możliwości można wykorzystać tylko jeden z tych patentów a zapewniam że przyniesie nam szczęście
odpowiedz
Wiola  |  1. 10. 2018 14:31:56
Wrzesień 2013 rok. Dla mnie hygge to dobra książka , kawa i ukochany mąż przy moim boku, w takich chwilach jestem naprawdę szczęśliwa.
odpowiedz
Sandra  |  1. 10. 2018 11:46:08
Mnie się wydaje, że po raz pierwszy świat dowiedział się, że to w Danii żyje się najszczęśliwiej w 2013 roku. Ale wtedy to chyba oficjalnie, bo nieoficjalnie, wszyscy czuli to w kościach i aromacie cynamonu unoszącym się nad tym krajem duuużo, dużo wcześniej :) Dla mnie hygge, to synonim poczucia spełnienia i szczęścia, jakie przynosi każda kolejna chwila :) Hygge to odwiedziny przyjaciół, dobra książka i kubek gorącej czekolady. Hygge to radość gotowania i pieczenia dla ludzi, którzy to doceniają. Hygge to wreszcie zapach sosnowej gałązki przyniesionej z mroźnego spaceru z psem, cynamonu i pomarańczy wypełniających kuchnie :) Hygge to płomień świec, uśmiech nieznajomego i... Spokój ❤️
odpowiedz
Monika  |  1. 10. 2018 10:06:09
W 2016. By poczuć szczęście I spokój potrzebuje swoich zwierząt i bliskich mi osób dookoła.
odpowiedz
Klaudia  |  28. 9. 2018 13:16:21
Danię ogłoszoną najszczęśliwszym krajem w 2016 roku. Aby poczuć pogodę ducha zgodnie z filozofią hygge potrzebuje przytulnego wnętrza gdzie mogę się zrelaksować, może być to łazienka z ciepłą wodą, pianą, olejkami i cudownymi świecami, które zapalone dają cudowny zapach i klimat. Chętnie też wypoczełabym w łóżeczku z dużą ilością poduszek w które mogłabym się wtulić i oczywiście przyjemny kocyk, którego również nie może zabraknać do odpoczynku. Świece zapachowe byłyby idealne by móc wypoczać. Nie pogrzeszyłabym słodkimi zapachami, miętowymi, świeżymi. Uwielbiam świece od kiedy sięgam pamięcią. Na pewno czułabym się cudownie.
odpowiedz
Ola  |  26. 9. 2018 21:30:10
Danię ogłoszono najszczęśliwszym krajem świata w 2016 roku. Czego potrzebuję, aby poczuć pogodę ducha? Kanapy. Wygodnej kanapy :) Takiej, na której wyciągnę nogi i przykryję się kocykiem. Po drugie: muzyka. Klasyczne rockowe ballady Guns n' Roses, Simon& Garfunkel, Pink Floyd. Przydałaby się też książka jeśli chcę się polenić. Jeśli przyjemne z pożytecznym to szydełko albo druty. Od razu można wydziergać kocyk albo ciepłe skarpety, które od razu dopełnią klimatu. Woski Yankee Candle i świece. Zapachy oczywiście maksymalnie owocowe, moje ulubione. Kubek z herbatą, nie byle jaką z torebki tylko liściastą z suszonymi owocami. Taką, którą czuć w drugim pokoju. I nie dając się porwać patosowi wypowiedzi koniecznie jakieś ciacho do tej herbatki. Kobietą jestem ;) Ja pachnąca DKNY Nectar Love, który przed chwilą zamówiłam i mój chłopak masujący mi stopy i myślę, że to już byłby nadmiar szczęścia :)
odpowiedz
Joanna  |  26. 9. 2018 17:49:16
Danię ogłoszoną najszczęśliwszym krajem w 2016 roku. Aby poczuć pogodę ducha zgodnie z filozofią hygge potrzebuje przytulnego wnętrza jakim jest mój salon: w jasnych kolorach, przytulny z dużą ilością koców do okrycia się oraz poduszek które współgrają kolorystycznie z kocami i wspólnie tworzą niesamowity klimat. Nie może zabraknąć lampionów ze świecami zapachowymi w środku. Moimi ulubionymi zapachami na tą porę są zapachy słodkie, jedzeniowe takie jak pieczone pianki, maślane ciasteczka oraz wszystkie kaszmirowe otulacze. Uwielbiam również świecę z drewnianym knotem, które podczas palenia wydają z siebie przyjemny dźwięk strzelającego drewna. Gdy brak mi czasu na porządne rozpalenie świecy oraz wtedy gdy chce oczyścić szybko powietrze sięgam po lampę katalityczną. Jej wygląd oraz działanie jest niesamowite. W przedpokoju natomiast zawsze stoi dyfuzor z pałeczkami, który bardzo delikatnie wita gości zapachem już w progu.
odpowiedz
Kamila  |  26. 9. 2018 14:01:07
W 2016 roku Danię ogłoszono najszczęśliwszym krajem. Myślę, że pogodę ducha zgodnie z filozofią hygge czułam już będąc jako małe dziecko, ponieważ od kiedy pamiętam uwielbiałam wszystko co pachnie, otaczać się pięknymi oryginalnymi zapachami. Teraz mam 27 lat a niewiele się zmieniło w tej kwestii. Uwielbiam zapachowe świeczki oraz woski muszę się przyznać, że jest to moje uzależnienie ale dlaczego z niego rezygnować skoro to zdrowe uzależnienie.
odpowiedz
Urszula  |  26. 9. 2018 11:49:58
W 2016 roku Danie ogłoszono krajem, którego mieszkańcy są najszczęśliwszy. Ja, aby poczuć pogodę ducha, zgodne z filozofią hygge, rozpalam ogień w kominku, zapalam lampiony, świece, które swoim zapachem tworzą w domu atmosferę jakiej nie da się uzyskać w żaden inny sposób. Koc, rozgrzewająca imbirowa herbatka w moim ulubionym kubku, trzask palącego się drewna w kominku i aromatyczne świece...a w tym wszystkim ja. Już nie mogę się doczekać powrotu do domu i stworzenia swojego własnego szczęścia. :)
odpowiedz
Magdalena  |  26. 9. 2018 11:36:38
W roku 2016 Duńczyków ogłoszono najszczęśliwszym narodem na świecie. Mój "mały świat HYGGE" powstaje, gdy w długie, jesienne wieczory, zakładam wełniane skarpetki, zaparzam moją ulubioną aromatyczna herbatę, zapalam świece, które światłem oraz zapachem otulają mnie z każdej strony, włączam muzykę, która "tli" się z głośników a ja "odpływam" w odmęcie "romansidła".
odpowiedz
Mirka  |  26. 9. 2018 9:30:46
W 2016 Danię ogłoszoną najszczęśliwszym krajem. Osobiście lubię zapach lawendy unoszący się w domu, a wieczorem ciepły kocyk, przygaszone świata , wyciszone radio i można odpocząć od codzienności.
odpowiedz
Skomentuj artykuł
Imię: Twój e-mail (nie będzie wyświetlony):
Komentarz:
Wysyłając, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych w celu przetwarzania i wyświetlania komentarza przez Notino s.r.o. Osoba, której dane są przetwarzane, może w dowolnym czasie skorzystać z prawa do cofnięcia zgody. Więcej informacji w zasadach przetwarzania danych osobowych.​
Imię: Twój e-mail (nie będzie wyświetlony):
Komentarz:

Podobne artykuły

POMYSŁY NA BOŻE NARODZENIE: Najpiękniejsze świąteczne zapachy do domu

POMYSŁY NA BOŻE NARODZENIE: Najpiękniejsze świąteczne zapachy do domu

Zapachy odgrywają ważną rolę w tworzeniu atmosfery zimowych świąt. Aromat pierników czy choinki, choć… zadanie to spełnią również świece zapachowe ...

Cały artykuł

Hygge II: wymarzona romantyczna jesień

Hygge II: wymarzona romantyczna jesień

Liście i temperatury spadają, ranki są mgliste, a wieczory przychodzą coraz szybciej. Razem z nimi pojawia się chęć, aby zanurzyć się w przytulnej ...

Cały artykuł